Do biegu, gotowi, START
Zarówno pilot, jak i pasażer ubrani są w specjalne uprzęże, umożliwiające bezpieczny i komfortowy lot. W tylnej części doczepione jest wygodne siedzisko, które będzie wymuszało pozycję siedzącą podczas lotu. Pasażer zajmuje miejsce z przodu, a instruktor tuż za nim. Po dokładnym zapięciu i sprawdzeniu wszystkich łączników, następuje przygotowanie do startu: podpięcie do wyciągarki i oczekiwanie na komendę.
Na sygnał „jazda jazda jazda” zaczynamy biec ciągnięci przez linkę holowniczą. Cała sztuka polega na tym, aby nie przestawać biec dopóki czujemy ziemię. Już po kilku sekundach jesteśmy w powietrzu i nabieramy wysokości wciąż podpięci do wyciągarki. Pierwsze uczucie: „uff, udało się wystartować”. Potem mieszanka emocji: lekki strach (bo jeszcze nie przyzwyczaiłam się), skupienie (co teraz powinnam zrobić), ale głównie euforia, że jestem już tak wysoko.

Lot paralotnią – gwóźdź programu i to, na co wszyscy czekaliśmy
Po odczepieniu linki holującej, jesteśmy już zdani tylko na powietrze. Ziemia oddala się od nas powoli, ale to tylko złudzenie, bo okazuje się że jesteśmy już 700 metrów nad ziemią. W górze słychać tylko wiatr i sygnał urządzenia wskazujący, że wciąż nabieramy wysokości. Prądy termiczne umożliwiły nam wzbicie się aż na 1600 m n.p.m. czyli maksymalną wysokość dopuszczalną dla tandemów. Nad nami błękit nieba i obłoki, pod nami mozaika pól, lasów, stawów hodowlanych i miejscowości. Horyzont niestety był zamglony, a słaba przejrzystość powietrza uniemożliwiła podziwianie odległych rejonów, ale przy dobrej widoczności można podobno ujrzeć Wrocław, Masyw Ślęży a nawet łańcuch górski Karkonoszy. Wysoko nad ziemią zaczęłam doceniać ciepłą kurtkę. Niestety nie pomyślałam o rękawiczkach, co odczuła moja dłoń trzymająca kamerkę.

Nieco niżej Michał pozwolił mi przejąć na moment stery i wykonałam kilka skrętów doświadczając pierwszy raz uczucia, kiedy to ja decyduję w którą stronę lecimy. Jednak z uwagi na moją słabą orientację wolałam tego nie przeciągać i oddać stery profesjonaliście. Z mojego punktu widzenia przemieszczanie się było ledwo odczuwalne i widoczne. Jedynie wiatr i zmieniający się kierunek przypominały mi, że nie stoimy w miejscu.
Następnie czekały mnie akrobacje. Huśtanie, przechyły oraz bardzo szybka karuzela – tak mogę określić to nie używając branżowego slangu. Gwałtowne zwroty i kręcenie paralotnią spodobają się miłośnikom ekstremalnych wrażeń, ale zdecydowanie nie polecam tego osobom z chorobom lokomocyjną lub morską. Julka, która leciała tuż po mnie, sam lot wspomina bardzo dobrze, ale akrobacje spowodowały u niej zawroty głowy tuż po wylądowaniu.
Lądownie? Nie tak szybko
Po 20 minutach lotu zdecydowaliśmy się rozpocząć manewr lądowania, ale okazało się, że wiatr ma wobec nas inne plany i przez kolejne kilkanaście minut nie pozwolił nam wylądować. Krążyliśmy nad lądowiskiem podejmując kilka prób, które kilkakrotnie kończyły się ponownym wznoszeniem. Czekając na odpowiednie warunki rozkoszowałam się widokami z wysokości 400-500 metrów. Gdzieniegdzie widać jeszcze było pola rzepaku a po torach sunął długi pociąg towarowy. Wokół nas latali też inni paralotniarze. Miło było tak poszybować sobie zapominając o tym, co dzieje się na ziemi.
W końcu jednak udało nam się trafić w odpowiedni ciąg. Zbliżając się do ziemi, musiałam unieść nogi, aby wylądować bezpiecznie „na tyłku”. Rozemocjonowana, z wypiekami na twarzy, musiałam skorzystać z pomocy Michała, żeby się podnieść.

Lot paralotnią dla dziecka
Oprócz mnie i Julii, lot paralotnią zrealizowała również 9-letnia Hania. Tego dnia dziewczynka towarzyszyła nam na lądowisku, a ponieważ warunki okazały się sprzyjające, to Michał zgodził się z nią polecieć. Hania wzbudziła duże zainteresowanie wśród przebywających na miejscu paralotniarzy. Wszyscy się zastanawiali, jak zareaguje, ale dziewczynka należy do odważnych i dzielnych dzieciaków i wydawała się być dużo bardziej wyluzowana niż ja.
Lot paralotnią w tandemie dla dzieci to kwestia dużo bardziej skomplikowana niż lot z dorosłym. Choć Michał ma ogromne doświadczenie, to nieczęsto zdarza mu latać z osobami poniżej 14 roku życia. Wiele zależy od osobowości dziecka, ale tutaj również kluczową rolę odgrywają warunki, które muszą być jeszcze bardziej restrykcyjne. Tego dnia, po odbyciu kilku lotów i rozmowie z Hanią, Michał uznał, że nic nie stoi na przeszkodzie.
Konieczna była zmiana uprzęży na dziecięcą i już po kilku chwilach młoda pasażerka była gotowa do startu. I w tym przypadku mieliśmy przykład tego, jak ważne jest słuchanie instrukcji. Hania podczas biegu dotknęła linku, która się odczepiła i za pierwszym razem nie udało się wznieść w powietrze. Natomiast druga próba była już udana i z zachwytem obserwowaliśmy jak oboje nabierają wysokości. Po kilku minutach krążenia w okolicy lądowiska oboje bezpiecznie wylądowali na ziemi. Hani bardzo się podobało, twierdziła, że się nie bała, a parę godzin później oświadczyła swoim rodzicom, że jak dorośnie to zostanie testerką przeżyć w Prezentokracji.
Lot paralotnią – najlepszy pomysł na prezent
Komu można podarować lot paralotnią?
- Sobie, jeśli jesteś tak samo głodna wrażeń, jak ja i od dziecka szukasz przygód, które zaspokoją Twój apetyt na ekstremalne doznania
- Chłopakowi lub mężczyźnie, bowiem jest to pewnego rodzaju wyzwanie, które dostarcza adrenaliny tak często poszukiwanej przez facetów
- Każdemu, kto lubi próbować nowych rzeczy i doświadczać. Lot paralotnią jest jedyny w swoim rodzaju i sprawia radość swoją oryginalnością
- Tacie lub mamie. Tutaj wiek nie ma znaczenia i jeśli tylko widzisz, że Twoi rodzice garną się do takich atrakcji, to koniecznie musisz namówić ich na paralotniarstwo
- Odważnemu i charyzmatycznemu dziecku lub nastolatkowi. To lepsze niż kolejka górska w parku rozrywki
Mając już za sobą pierwszy (bo na pewno nie ostatni) lot paralotnią przychodzi mi na myśl kilka osób, którym chciałabym podarować taką atrakcję. W powietrzu czułam się nie tylko bezpieczna, ale też szczęśliwa. Byłoby wspaniale podzielić się tymi emocjami z najbliższymi. I was również do tego zachęcam.
Gdzie można polatać paralotnią?
Loty tandemowe paralotnią organizowane są w wielu miejscach w Polsce, ale my mamy swoje TOP 3 ze względu na atmosferę, doświadczenie pilotów oraz oczywiście widoki. Zdecydowanie warto przejechać dodatkowe kilometry, aby właśnie w tych lokalizacjach przeżyć swój pierwszy lub kolejny raz na paralotni. Oto nasze typy:
A właściwie w jego bliskich okolicach. Relacja opisana powyżej dotyczy właśnie tego miejsca realizacji. Chyba nic więcej nie trzeba dodawać, aby udowodnić, że lot paralotnią w okolicach Wrocławia będzie dla Was wyjątkowym przeżyciem i pięknym wspomnieniem.
Lot paralotnią - Wrocław & Ślęża
ZobaczBory Tucholskie i Pojezierze Kaszubskie przyciągają nie tylko turysytów, ale także miłośników podniebnych podróży. Lot paralotnią w tandemie nad Jeziorem Wdzydze można zrealizować w wersji klasycznej lub akrobatycznej. Cokolwiek wybierzecie, możecie liczyć na moc wrażeń.
Lot paralotnią nad jeziorem - Kaszuby
ZobaczGórskie szczyty, zielone dolinki i wszechobecne lasy... Czy może być bardziej zjawiskowy krajobraz obserwowany z perspektywy ptaka? Szczególnie polecamy lot paralotnią nad Górą Żar w Beskidzie Małym lub lot paralotnią nad Beskidem Wyspowym, gdzie startuje się ze zbocza góry bez użycia wyciągarki.
Lot paralotnią nad Beskidem Wyspowym
Zobacz