1. Zawiedzione nadzieje

„Nigdy nie zapomnę mikołajek w liceum, około 15 lat temu. Każdy z nas losował osobę, której miał przygotować prezent za określoną kwotę. Taka forma przygotowywania prezentów była gwarancją niesamowitej adrenaliny w dniu 6 grudnia. Dziewczyny po cichu marzyły o kosmetykach lub gadżetach z wizerunkiem ukochanego zespołu, chłopaki z niecierpliwością czekali na sportowe gadżety, koszulki itp. Ja również byłam w gronie dziewczyn, które ucieszyłyby się z kosmetyków bądź też książki (wszyscy w klasie wiedzieli, że pochłaniam je w ilościach hurtowych). W końcu nadszedł ten oczekiwany dzień i moment wręczenia paczuszek. I tu nastąpiło ogromne rozczarowanie... Dostałam 3 słoiczki z konfiturą (z marketu). Długo potem siedziałam w toalecie i ryczałam jak bóbr...”.

Autor: Katarzyna Moskała-Czernek

2. Ciąża spożywcza

„Pewnego roku podarowałam przepiękny prezent dla mojej przyjaciółki. Mówię Wam! Cudo! Pudrowy róż, świąteczne aplikacje itp. Postanowiłam, że sprawie przyjaciółce przyjemność i wręczę jej to cudeńko, a że przyjaciółka w ostatnim czasie trochę przybrała na wadze, to na oko wybrałam rozmiar, który powinien pasować. W święta przekazałam przyjaciółce podarek. Na sam widok tej piękności zaświeciły jej się oczy, a serce przepełniła radość. Jakie było moje zdziwienie, kiedy po świętach przyjaciółka odwiedziła mnie i z niezręczną miną próbowała wytłumaczyć, że ona tylko trochę przytyła. Jak się okazało, na metce przy bluzce, którą ode mnie dostała, było napisane „bluzka ciążowa”. Myślałam, że zapadnę się pod ziemię”.

Autor: Kinga Marta Wiśniewska

3. Mop sprawiedliwości

„W wigilię dwa lata temu babcia z dziadkiem zafundowali mnie i mojej siostrze sporą dawkę humoru. Postanowili zabawić się w karzącego świętego Mikołaja, ale wcale nie dostałyśmy rózgi, tylko... mopy do podłogi. Tak to się karze współczesne niegrzeczne młode panienki”.

Autor: Julia Zabrzyńska

4. Małże miłości

„Zacznę od tego, że nie jestem weganką, ani wegetarianką, ale… dostałam puszkę. Otwieram: zapach coś pomiędzy padliną a zepsutym mięsem. W puszce – małża. A w środku tego martwego zwierzaka perła, którą o zgrozo miałam sama wyjąć. Moja bratowa cała w "ochach" i "achach", jaki romantyczny prezent na rocznicę od męża dostałam, a ja ledwo powstrzymywałam mdłości… Na pewno do końca życia tego nie zapomnę. A, i tak poza tym na puszce widniało przesłanie: "Perła miłości".

Autor: Anita Januszczak

5. Prezentowa liga mistrzów

„Moja Mama to mistrzyni prezentowych wpadek... Wiem, że zazwyczaj chce dobrze, ale czasem dziwnie to wychodzi! Do dziś pamiętam pierwsze święta, które spędzał u mnie mój obecny mąż, wtedy jeszcze chłopak. Mama wręczyła mi prezent, wyciągam i moim oczom ukazują się babcine gacie, takie do kolan. Zerkałam ukradkiem na mojego chłopaka, który dławił w sobie śmiech. Oliwy do ognia dolał tekst mojej mamy, która stwierdziła, że jak już kogoś mam, to mogę nosić wreszcie ciepłe majtki, żeby dbać o nerki, a nie jakieś paski – czytaj stringi. Drugi prezent to kalendarz na rok właśnie zmierzający ku końcowi, zapisany notatkami darczyńcy w środku... dostałam go z kolei od ojca mojego męża, wtedy również jeszcze chłopaka... nie wiedziałam, czy mam się śmiać, czy płakać i w zasadzie nie rozwikłałam tej zagadki do dziś – co ten prezent miał znaczyć”.

Autor: Monika Monkiewicz

6. Drobna pomyłka

„Na moje 30. urodziny dostałem prostokątny kartonik owinięty w prześliczny papier w serduszka z duuuuużą czerwoną kokardą.... otwieram, patrzę: książka Sztuka kochania. Hmm… myślę, zajrzę do środka. A tam dedykacja: Upojnej nocy dla nowożenców... i tu imiona, ale wręczających prezent, nie moje”.

Autor: Kuba Jakub

7. Praktyczny prezent biznesowy

„Pracowałam kiedyś w firmie, która z okazji Bożego Narodzenia przygotowywała prezenty dla pracowników w postaci drobnych upominków. Początkowo były to karty przedpłacone do marketów na 50 zł. Prezent skromny, aczkolwiek bardzo praktyczny – każdy mógł sobie kupić coś według własnych potrzeb i uznania. Z czasem pojawiły się cięcia budżetowe i był to bon podarunkowy na zakupy w firmie pracodawcy. Zaś w ostatnim roku szef postawił na maksymalnie praktyczny prezent, ale dla siebie… Zasponsorował nam szczepionki na grypę! Większość pracowników podziękowała i poszukała nowej pracy, gdzie szefem jest człowiek ze zdrowym podejściem do personelu”.

Autor: Małgorzata Mruk

8. Kumulacja złych mocy

„Najbardziej nietrafione prezenty:

1) Królik, na którego ma się alergie, a którego nie wypada oddać, bo to prezent. I tak jesteśmy razem już 2 lata.
2) 3 kg cukru – tak, cukru! O smaku coca-coli.
3) Puste pudełko po kremie. Sam kartonik zapakowany oryginalnie a w środku pusto. Nie wiem, kto był bardziej zdziwiony – ja czy mama, która mi to dała.”

Autor: Monika Wala

9. Kultowa biżuteria

„Kojarzycie głupie komedie lub bajki, gdzie wśród bohaterów zawsze znajdzie się taki jeden, kompletnie zafiksowany na jakimś punkcie, mający wszystkie rzeczy z tym motywem? Wiecie... sweter we wzorki, oblepiony motywem pokój, biżuteria w danym kształcie itp. Kiedyś rodzona mama chciała mi coś takiego zrobić. Miałam 13 lat. Mamuśka od dłuższego czasu chodziła podekscytowana i sugerowała, że ma dla mnie coś super, co na pewno mi się spodoba i nigdy nie zgadnę, jaka to niespodzianka... Sama zaczynałam się ekscytować i nie mogłam się doczekać, aż to przyślą. Przysłali… a tam: biżuteria handmade ze zdjęciami: wielkie prostokątne kolczyki i prostokątny wisiorek z obrazkiem sceny z „Dirty Dancing”. Kochałam ten film i wałkowałam go non stop, więc mama była pewna, że kupiła mi prezent idealny. Biorąc pod uwagę, jak bardzo się cieszyła, starałam się udawać, że prezent mi się podoba, choć na jego widok mina mi zrzedła. Żeby udowodnić mamie, że tylko jej się wydawało, że na widok prezentu jestem bliska płaczu, pewnego razu ubrałam biżuterię do szkoły. Gapiów i śmieszków nie było końca... Do dziś mam te kolczyki i z sentymentem na nie patrzę, ale już nigdy nie odważę się ich założyć”.

Autor: Agnieszka Biesek

10. Wymowna sugestia

„Moja siostra wręczyła mi torebkę z prezentem. Odpakowuję przy niej, patrzę: żel pod prysznic, a ona na to: Żebyś miała się czym myć. Może i mam rock&rollową duszę, ale ciało czyste. Sam prezent byłby ok, ale tekst – mistrzowski, jeszcze przy znajomych, którzy wybuchnęli śmiechem”.

Autor: Kinga Czerwińska

11. Wielkie wrażenie

„Kupiłem babci bluzkę o 3 rozmiary za dużą. Przyjęła to kulturalnie i nawet się zachwycała, ale i tak było mi bardzo głupio. Mój mózg nie odnotował, że w ciągu roku się odchudzała i jej sylwetka - z czego była dumna – bardzo się zmieniła. Nie wziąłem tego pod uwagę i kupiłem największą bluzkę jaka była w sklepie...”.

Autor: Marek Stankiewicz

12. Kulturalna wymiana

„Od teściowej na święta dostałam... ściereczki do sprzątania. Na następne święta wręczyłam jej... pojemnik na masło”.

Autor: Agnieszka Żelazna

13. Prezent na oko

„W moje 21. urodziny dostałam kompletnie nietrafiony prezent od taty: różową piżamę w kropki (nie lubię różowego koloru!). Wszystko byłoby w miarę ok, gdyby nie fakt, że była w rozmiarze XL, a ja noszę rozmiar S. Cała rodzina pękała ze śmiechu, gdy ją przymierzyłam. Wyglądałam jak ciotka petunia. Tata tłumaczył się tym, że widział w sklepie dziewczynę, która brała właśnie taką piżamę i była podobnej budowy co ja. W zamian za nietrafiony prezent dostałam od niego kasę”.

Autor: Patrycja Baran

14. Zmywanie usłane różami

„Kilka lat temu  w prezencie na urodziny dostałam piękne kolorowe i pachnące róże kąpielowe. Wrzuca się je do wanny na czas kąpieli, a one pływają na powierzchni wody powoli się rozpływając i uwalniają olejki aromatyczne. Prezent fantastyczny, tym bardziej dla nas, posiadających prysznic, a nie wannę. Mąż od razu skomentował, że mogę sobie pływające różyczki w trakcie zmywania naczyń poużywać”.

Autor: Angelika Akkuriata

15. Pechowy narzeczony

„Ostatnio kupiłam na jednym z serwisów grę elektroniczną, którą bawiły się dzieciaki w latach 80. i 90. Mój narzeczony otworzył paczkę, spełniłam jego marzenie, co za niespodzianka! Okazało się jednak, że przyszła inna gierka... i zamiast radości wywołała smutek. Kolejna wpadka to gdy podarowałam narzeczonemu kamień z napisem love. Może to zabawny i oryginalny pomysł na prezent, ale ja dostałam tyle podarunków, że ofiarowując kamień poczułam, że muszę poszukać nowych inspiracji do żartów”.

Autor: Gosia Antoniak

A tu zapraszamy w poszukiwaniu trafionych prezentów dla mamy i taty, upominków dla dziewczyny lub dla chłopaka.

Sprawdź również:

Czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie? - blog >>

Oryginalne pomysły na Walentynki – z komedii romantycznych >>

Idealny prezent dla pary? Pomożemy Ci go znaleźć >>

Wyjątkowe pomysły na zaręczyny >>

Pomysły na oryginalną kolację dla Dwojga >>

Wieczór panieński - nietypowe pomysły >>

Prezent na rocznicę na wagę papieru i złota >>